




To cos zupelnie innego niz widzielismy do tej pory. Islandia caly czas zaskakuje, chwile po wielkim putskowiu jestesmy w najwiekszym kompleksie lesnym Islandii, obok olbrzymiego podluzonego jeziora. Po jednej stronie lasy, po drugiej pustkowie, wodospady i rzut beretem do lodowca. Aha, i jest cieplutko 20 stopnii, i nie ma robali. Tak maly kraj a tak zroznicowany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz